Menu Zamknij

Mój podcast „Powieść w lato” – odcinek wstępny

Nadeszło lato, a wraz z nim naszła mnie ochota na coś zupełnie szalonego. Mogłam spakować sie, zostawić rodzinę i uciec sama-nie-wiem-dokąd, jednak wybrałam coś bardziej stacjonarnego (bo jednak mam w sobie odrobinę odpowiedzialności). Dzięki temu, mogę i Ciebie zaprosić do odrobiny szaleństwa.

Odkąd pamiętam, lubiłam gadać. Oczywiście poza pisaniem, ale to chyba oczywiste. A zatem gadałam i gadam dużo, jeśli tylko ktoś mnie nie powstrzyma. Mówienie ma tę niewątpliwą zaletę, że idzie mi znacznie szybciej niż stukanie na klawiaturze, co również nie jest bez znaczenia. Dlatego kwestią czasu było, kiedy zdecyduję się nagrywać jakiś podcast.

Co to za podcast?

Mam nadzieję, że wiesz, czym tak w ogóle jest podcast, bo coraz więcej słucha się ich w Polsce i na świecie. Postanowiłam się nauczyć tej sztuki, ponieważ szykuje się cały sezon rozmów o pisaniu, które nagrywamy razem ze Żmijem. Chcemy jednak zebrać kompletny materiał, zanim zaczniemy go publikować. Tymczasem jednak potrzebowałam czegoś krótszego, na czym będę mogła ćwiczyć kwestie techniczne oraz… co zmotywuje mnie do pisania.

Czy uda się napisać powieść w lato?

Zadałam sobie to pytanie gdzieś na początku czerwca i przez kolejne dwa tygodnie wahałam się, czy w ogóle podjąć wyzwanie. Wreszcie jednak uznałam, że chcę próbować. Trzynaście tygodni – tyle ma potrwać cały projekt – to całkiem sporo czasu i doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że niektórym autorom napisanie książki zajmuje zdecydowanie mniej. Z drugiej strony będą i tacy, którzy woleliby poświęcić na pracę rok lub dłużej. Nie mam pewności, jak jest u Ciebie, jednak chciałabym pokazać Ci, jak może wyglądać praca nad powieścią przez ten okres. Jeśli miałoby to pomóc tobie w przyszłości, tym lepiej.

Odcinek wstępny?

Nie dziw się aż tak. Podjęłam decyzję, by dać mu numer zero, ponieważ zaczynam w punkcie zero – o czym zresztą wspominam w podcaście. Najlepiej będzie, jeśli poświęcisz siedem minut i go posłuchasz. Tylko proszę, weź pod uwagę, że dopiero zaczynam się uczyć, nie mam też bardzo drogiego sprzętu. Mam za to nadmiar stresu, jak zostanie to odebrane.

Oto link: Odcinek 00

Zapewne wyłapiesz wady obróbki, ale liczę na małe przymknięcie oka czy też raczej puszczenie ich mimo uszu. W zamian obiecuję pracę nad sobą i poprawę na przyszłość.

To chyba wszystko na ten moment. Jeśli wysłuchasz całego odcinka, napisz mi o tym. W komentarzu tutaj lub na instagramie, gdzie funcjonuję jako ladyv.pisarka. Możesz też po prostu wysłać do mnie wiadomość. Będę bardzo wdzięczna, bo podcast bez słuchaczy nie istnieje, a ja naprawdę chcę go robić dla Ciebie.

Niech Wena będzie z Tobą!

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *