Zew Zajdla 2017

Dziś będzie krótko. Krótko, bo pół dnia spędziłam z dobrą książką i przez to wszystkie moje szumne plany coś trafiło. A planuję jutro wstać z samego rana. Więc mój organizm posłusznie próbuje mnie położyć spać przed północą. Wytargowałam dosłownie pół godzinki, żeby wreszcie się odezwać na blogu. I wspomnieć o pewnej akcji.  

Jeśli jesteś czytelnikiem fantastyki, istnieje spore prawdopodobieństwo, że słyszałeś już o Nagrodzie Fandomu Polskiego im Janusza A. Zajdla (w skrócie nazywanej Nagrodą Zajdla lub po prostu Zajdlem). Jest ona wręczana od wielu lat na Polconie, czyli jednym z bardziej znanych konwentów w naszym pięknym kraju. Na oficjalnej stronie jest to nawet jeszcze zgrabniej przedstawione:

Nagroda im. Janusza A. Zajdla jest coroczną nagrodą w dziedzinie fantastyki, przyznawaną przez miłośników fantastyki autorom najlepszych polskich utworów literackich. Nagroda przyznawana jest w dwóch kategoriach: powieści i opowiadania.

Każdy czytelnik fantastyki może wybrać od jednego do pięciu utworów w każdej kategorii, wydanych w poprzednim roku kalendarzowym. Po pięć utworów, które zbiorą najwięcej głosów, znajdzie się na liście nominacji do Nagrody. Spośród nich uczestnicy POLCONu, czyli Ogólnopolskiego Konwentu Miłośników Fantastyki, dokonają wyboru Laureatów.
(http://zajdel.art.pl/o-nagrodzie.html)

Przyznaję szczerze, że choć trzymałam kciuki za jednego pisarza, nie nominowałam żadnego utworu. Głównie dlatego, że za mało ich przeczytałam w zeszłym roku. Jednakże bardzo chętnie przyłączam się do drugiej części, obejmującej głosowanie, nawet jeśli nie jestem bardzo zaangażowaną w funkcjonowanie fandomu. Aby zrobić to uczciwie, postanowiłam przeczytać wszystkie nominowane powieści oraz opowiadania. Z tymi drugimi powinno być łatwiej, bo chociażby w zeszłym roku pojawiła się darmowa antologia, dzięki której z czystym sumieniem oddałam głosy. Ale powieści… cóż. Mam kilka miesięcy i zamierzam poznać wszystkie.

W swoim postanowieniu nie jestem odosobniona. Bez problemu bowiem trafiłam na akcję Zew Zajdla, czyli inicjatywę propagującą świadome głosowanie na Nagrodę Fandomu Polskiego. Popieram całym sercem! Jeśli już ktoś chce oddać głos, to niech to zrobi odpowiedzialnie. Warto jest wspierać autorów naprawdę dobrych tekstów, a niekoniecznie autorów najbardziej znanych. Czasem debiutanci też potrafią, nierzadko nawet lepiej niż stare wygi (tu ocieram dyskretnie łezkę żalu, że w zeszłym roku nie wygrało opowiadanie “Pajęczarka” Przemysława Zańko, bowiem było naprawdę zacne).

A kto został nominowany w tym roku?

Powieści

Michał Cholewa - Inwit  (Warbook/Ender)
Marta Kisiel - Siła niższa  (Uroboros)
Marta Krajewska - Idź i czekaj mrozów  (Genius Creations)
Krzysztof Piskorski - Czterdzieści i cztery  (Wydawnictwo Literackie)
Radek Rak - Puste niebo  (Powergraph)

Opowiadania

Juliusz Braun - Lo faresti per me? (w: Smokopolitan 1’2016 (4))
Michał Cholewa - Bunt maszyn (w: Geniusze fantastyki, Genius Creations)
Agnieszka Hałas - Panicz z Ertel-Sega (w: Na nocnej zmianie. Pióra Falkonu, Fabryka Słów)
Magdalena Kucenty - Paradoks Bliźniąt (w: Smokopolitan nr 3’2016 (6))
Łukasz Orbitowski, Michał Cetnarowski - Wywiad z Borutą (Allegro, Powergraph)
Anna Szumacher - Na nocnej zmianie (w: Na nocnej zmianie. Pióra Falkonu, Fabryka Słów)
Anna Szumacher - To byliśmy my (w: Silmaris 2’2016)

Gdybym spoglądała tylko na swoje sympatie względem autorów, to oczywiście głosowałabym na Michała Cholewę w obu kategoriach. Bo tak. Bo jestem jego małą psychofanką (przy czym to naprawdę żartobliwe określenie). Ewentualnie mogłabym też zagłosować na Anię Szumacher, ponieważ poznałam ją na Pyrkonie 2016, a rozmowa z nią stanowiła przemiłe zakończenie tamtego konwentu. Jednakże obiecałam sobie podejść do sprawy uczciwie. Wśród powieści na liście jedną już czytałam, drugą właśnie zaczynam. Tam, gdzie to kolejny tom cyklu, będę musiała trochę ponadrabiać. Czyli szykuje się dużo opinii książkowych do napisania w międzyczasie... Z opowiadaniami w większości poczekam chyba na antologię.

Zaś w przyszłym roku chętnie nominowałabym “Hel3” Jarosława Grzędowicza. To od tej książki nie mogłam się dziś oderwać. Ma swoje wady, ale nie mogę się już doczekać dyskusji w naszym Klubie Koneserów Książek. A to już bardzo niedługo. I wiesz co? Nadal możesz się do nas przyłączyć! Zapraszamy.


A czy Ty czytasz polską fantastykę, a już zwłaszcza tę nominowaną do Nagrody Zajdla?

Komentarze

  1. Ja się bardzo dziwię, że nominację dostał akurat Bunt Maszyn, kiedy tuż obok w antologii jest Polowanie na Patriotyczną Ostrygę - o wiele lepsze i w znakomitym stylu Wielkiego Guslaru. :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Mayday - czyli mam pewną prośbę

Klub Czytelniczy czyli mam pomysł na KKK