Pyrkonowo i o planach

O rany, o rany, o rany!
Pierwszy dzień Pyrkonu za mną. Bardzo mi się podobało, choć to głównie zasługa tego, że przeżyłam prelekcje, a niektórym się podobno nawet podobało. No i jeszcze Siri Pettersen jest naprawdę czadowa. I inni pisarze zagraniczni też. A w ogóle to autentycznie jaram się,o!
Brzmię totalnie nieprofesjonalnie i jeśli ktoś ze słuchaczy mojej prelki tu zajrzy, może się przerazić. Wybaczcie. To wewnętrzna eksplozja energii!

Pyrkon dzień 1


Miałam prelekcję o zaczynaniu pisania. Najpierw przyszło dużo osób. Ale nie odstraszyli widocznie innych, bo na drugi termin też przyszło dużo osób. Byłam w ciężkim szoku - i było mi również bardzo miło. Mam gorącą nadzieję, że słuchacze wynieśli coś z mojego wystąpienia i ze jest to dla nich przydatne.

Nagrywałam sobie późniejszą prelekcję na dyktafon, by potem je przesłuchać i wyłapać najgorsze błędy. Każde przemówienie powinno być po to nagrywane, tak uważam. A przy okazji: gdy wrócę do domu, wrzucę tu nagranie i zrobię transkrypt (mniej lub bardziej dokładny) tego wystąpienia. Z usunięciem niepotrzebnych wtrąceń. I z lekkimi zmianami zgodnie z uwagami jednego słuchacza. Ciekawe, czy tu w ogóle ktoś z nich trafi i zajrzy. Może nie, ale byli cudowni, a co. Naprawdę, dziękuję moim słuchaczom <3

Uff. Nie jestem pewna, czy widać mój entuzjazm, jednak wyszłam dziś tak pozytywnie naładowana z terenu festiwalu, że po prostu musiałam spróbować przelać to na papier. Czy też raczej monitor. Od razu wyjaśniam, że pełna relacja, jak również treść mojej prelekcji (naprawdę zrobię tę transkrypcję, to w końcu tylko 27 minut) pojawią się w którymś z późniejszych wpisów na bloga. Nie jestem cyborgiem, choć czasem by się to przydało.

Dlaczego w takim razie umieściłam adnotację dotyczącą mojego dzisiejszego wystąpienia? Jak to po co? Żeby mieć pretekst do dalszych wywodów.

Otóż od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie stworzenie serii wpisów na blogu na różne tematy. Wyobraziłam sobie cykle, których odcinki pojawiają się w konkretne dni. Spróbowałam sobie zebrać pomysły na nie na kartce, potem nałożyć je jakoś na kalendarz. Poniżej przedstawię, co mi z tego wyszło.

Wtorki


Pierwszy wtorek miesiąca - “Jak zacząć pisać?”.
Rozszerzenie i uzupełnienie tego, co nakreśliłam podczas pyrkonowej prelekcji. Od razu uprzedzam, że cykl zacznie się na dobre dopiero od czerwca, bo chcę wszystko porządnie przygotować. Ale już teraz wiem, że będzie warto go czytać. Podczas mojego wystąpienia ledwie ruszyłam temat, na blogu będę mogła go porządnie rozwinąć.

Trzeci wtorek miesiąca - “Bullet Journal dla pisarzy”.
Również nawiązanie do mojej prelekcji, której zresztą miało początkowo nie być na Pyrkonie, ale w końcu będzie. Być może będę ją rozszerzała o inne narzędzia organizacji pracy. Temat również szeroki i myślę, że mogę prezentować go przez co najmniej kilka miesięcy. Jeśli masz jakąś sugestię i zapotrzebowanie w takich kwestiach, napisz, proszę, w komentarzu.

Piąty wtorek miesiąca - “Kfjatki Lady V.”.
Czyli wszelkie potworki, jakie wynajdę podczas redakcji pierwszego szkicu dowolnego mojego tekstu. Z komentarzami autorki. Będę bezwstydnie naśmiewać się z samej siebie, dlatego polecam!

Piątki


Pierwszy piątek miesiąca - “Polecajki”.
Jest tyle wspaniałych stron i blogów, że warto o nich pisać. I to zamierzam robić. Uwaga techniczna: również dopiero od czerwca.

Ostatni piątek miesiąca - “Książkomania”.
Tytuł cyklu wielce roboczy. Będzie związane z czytelnictwem. I z opiniami o książkach. Obiecuję wszystko dokładnie wyjaśnić, gdy nadejdzie właściwy moment. Czyli za jakiś miesiąc.

Do zagospodarowania zostaje mi drugi i trzeci (oraz ewentualnie czwarty) piątek miesiąca. Nie chcę przypisywać ich koniecznie do jakichś cykli, ponieważ czasem warto pisać coś, co akurat wena podpowiada. Jest spora szansa będę również przedstawiać fragmenty tego, nad czym pracuję w danym momencie. To oczywiście taki element motywacyjny, by rzeczywiście pracować.

Mam szczerą nadzieję, że przynajmniej część zaproponowanych cykli Cię zainteresuje, drogi Czytelniku bądź droga Czytelniczko. Daj mi znać w komentarzach, czy jest coś, co Cię szczególnie zachęci do odwiedzin na moim blogu. Ładnie proszę.

Z pyrkonowymi pozdrowieniami,
Lady V.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pyrkon 2018 - minęło, ale jak było?

Pyrkon 2018 - program już jest

Zew Zajdla 2017