Wyzwanie pisarskie 2017

Jak można było przeczytać na moim blogu, w tym roku podjęłam wyzwanie czytelnicze. Tym bardziej zatem postanowiłam zrobić sobie podobne wyzwanie, tyle że dotyczące pisania. Bo czemu nie, skoro aspiruję do bycia pisarką, to powinnam siąść na czterech literach i pisać na potęgę. Tak sobie powiedziałam, a co mi właściwie z tego wyszło?


Dziś będzie dość krótko, bo niezbyt się mam o czym rozpisywać. Ale chcę gdzieś zapisać moje wyzwanie, by mi nie umknęło. I być może byś Ty, Czytelniku, czasem się pytał, jak mi idzie.

N początek zaznaczę, że do wyzwania nie zaliczam tekstów naukowych, które też zamierzam pisać. Nie będą one liczne, zapewne nie będą też długie. Ale będą, bo chcę się rozwijać.

Jeśli natomiast chodzi o fikcję literacką, ukończę jedną książkę fabularną (czy też raczej jej pierwszy szkic, bo potem redakcje). Najchętniej bym napisała dwie: dokończyła jeden z trwających projektów i stworzyła inny, świeży. Oprócz tego marzą mi się tak ze trzy opowiadania oraz udział z sukcesem w NaNoWriMo. Gdyby udało mi się jeszcze znaleźć niekiedy czas na pisanie bajek, byłoby już w ogóle cudownie. Czy coś jeszcze? Nie, tego jest już naprawdę dużo.

Zamelduję jakoś niedługo, jak mi idzie. A czy Ty też masz zamiar napisać coś w tym roku?
Jeśli tak, to powodzenia!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Skąd czas na pisanie, gdy czasu brak?

Polcon 2018

Pyrkon 2018 - minęło, ale jak było?